Nie bądź rura

Ech, jeszcze mi się krew ścina, gdy o tym pomyślę. Jak powszechnie wiadomo, nieszczęścia chodzą stadami. Niżej opisane zdarzenia nie są przykładem nieszczęścia. Nic złego nikomu się nie przytrafiło, wszyscy wyszli cało i nawet na zdrowiu nikt specjalnie nie podupadł – no może ja, na zdrowiu psychicznym – o ile mogło się w tej kwestii cokolwiek jeszcze pogorszyć. Zatem nie będzie o nieszczęściu ale o galopującym stadzie upierdliwości rzeczy nieożywionych. Zaczęło się kilka […]

1. Halołinowe opowiadanie z dreszczykiem

Oto Jacek. Znasz Jacka. Każdy go zna. Może mieć, co prawda, inne imię: Krzysiek, Paweł, Tomek, Andrzej – a jeśli mocno zmrużyć oczy i zrobić zeza to może mieć na imię Krystyna. Tak czy inaczej, Jacka zna każdy. Jest inteligentny, przystojny i tajemniczy… A nie, przepraszam, to James Bond. Jacek jest zwyczajny. Jest niegłupi ale bardziej pracowity niż błyskotliwy. Nie jest brzydalem, ale kobietom nie uginają się nogi na jego widok. […]

Po co mi to wszystko

Niecały rok temu opublikowałem pierwszy wpis na Facebooku. To ten o spacerowaniu w krakowskim smogu przy dźwiękach „Spacerologii” Lubomskiego. Tekst słaby ale niezwykle dla mnie ważny. Nieco żartobliwy, bardzo nieśmiały i zdecydowanie przeładowany gagami – no cóż, kiedy się denerwuję, tak właśnie to wygląda. Czemu byłem zdenerwowany? Stres towarzyszy przekraczaniu barier, a publikacja tego wpisu była dla mnie właśnie czymś takim. Moje zeszyty w ogólniaku miały dwa […]

Tylko dla dorosłych

Poważnie, ten tekst jest wyłącznie dla widzów dorosłych. Dobrze Ci radzę dzieciaku, jeśli nie masz co najmniej dwudziestu pięciu – choć lepiej pięćdziesięciu lat, to zmiataj stąd. No, to skoro zostałem tu sam, to teraz się zacznie. Nie to, że mam pięćdziesiątkę – po prostu rzadko słucham swoich dobrych rad. A szkoda. Oni mają rację… Pod koniec szkoły średniej – dokładnie wtedy, kiedy większość niezdecydowanych zaczyna się […]

Maść na szczury

Źle się dzieje. Wiem, że nie ma w tym nic odkrywczego ale dzieje się na tyle niedobrze, że nawet ja to dostrzegam. Nie chodzi tutaj wyłącznie o (jakże mi bliski) skrajny cynizm – pesymistą przecież nie jestem. Jak można patrzeć i nie widzieć, że jest naprawdę źle, skoro większość ludzi w tym kraju woli spinać pośladki niż napinać mózg – i nie mam na myśli rosnącej popularności aktywnych form wypoczynku, którą wszystkimi kończynami popieram. Wiem, […]

Jak się pisze radość?

Radości się nie pisze – nawet się jej nie opisuje – patrz „nieopisana radość”. Słowa chyba nie są w stanie oddać czegoś tak ulotnego. Ja, jak ten znany miś – na pewno mam za mało rozumku i nie dość wyobraźni aby radość przelać na papier – ale jednocześnie nie przypominam sobie żadnego trafnego jej opisu, dokonanego przez któregokolwiek ze znanych mi autorów. Sądzę, że język nie ma wystarczająco bogatego słownika by trafnie przekazać to zjawisko. Próby […]

Bajka o żurawiu i…

W pewnej krainie – zwyczajowo położonej za siedmioma górami, siedmioma rzekami i ogromną ilością lasów, było jezioro. Nie, nie było tam krasnali, księżniczek i innych tego typu stworów. A jeśli były, to nie ma to znaczenia dla naszej opowieści. Było jezioro. Właściwie to staw. Staw miał swoją nazwę – miejscowi nazywali go… Stawem. Nikt nie twierdził, że miejscowi grzeszą pomysłowością. Staw był zapuszczony. Od dawna nikt nie hodował w nim ryb. […]

Słowo się rzekło, a kultura wymaga

Ponownie rzecz o smokach, dziewicach i innych mitycznych stworach. Jakiś czas temu obiecałem, że wrócimy do tematu kultury politycznej. Obiecałem… To właściwie można uznać za groźbę – może nawet karalną. Skoro jednak słowo się rzekło, to ciągnę kobyłkę do płotu. Ponieważ z kolei ktoś wypomniał mi moje wykształcenie, podejdę do zagadnienia nieco poważniej niż miało to miejsce w przypadku wpisu Poprawność polityczna. Nie musisz się jednak obawiać – aż tak poważny nie będę i nie jest […]

Bestseller

Uwaga, piszemy powieść! Pierwszą część serii – rzecz jasna – inaczej nie ma sensu zaczynać. Nie będzie to jedna z tych rozwlekłych, zagmatwanych opowieści, w których przez pięćset stron czytelnik nie wie o co chodzi i kto właściwie zginął – bo o poznaniu zabójcy przestał marzyć już na stronie dwusetnej. Nie, zajmiemy się powieścią, być może najkrótszą z tych, które czytałeś, a na pewno najkrótszą z tych, które ja napisałem (chyba nie masz wątpliwości, ile ich […]

Meeting

Cześć, mam na imię Tomek. Od trzydziestu pięciu lat jestem grubasem. Nie jestem anonimowy. Ciężko ukrywać nadwagę nie wspominając o otyłości. Zanim ktoś pozna moje imię, doskonale wie co ma myśleć na mój temat. Jestem grubasem od zawsze – a przynajmniej od kiedy pamiętam. Stan, o którym piszę nie wynika z problemów hormonalnych, niedoczynności czy nadczynności czegokolwiek poza przysadką lenistwa i gruczołem łakomstwa. Własnoręcznie, sukcesywnie podnosiłem wartość energetyczną swoich posiłków, zmniejszając łączną ilość ruchu […]

Zapach kobiety

No, proszę Państwa! Zrobiło się niebezpiecznie. Tytuł, co prawda, napisał się sam ale teraz troszkę mi nieswojo. Można oczywiście spróbować napisać kolejną powieść biograficzną w stylu “50 twarzy M. Reja”, czy inne soft porno wpisujące się w stylistykę serii Harley Quin. Może i można, ale nie mam wystarczająco wybujałej fantazji a i talentu nie wystarczy do rozpalenia diody, nie mówiąc o rumieńcu podniecenia na twarzyczkach pensjonarek. Nie będzie to również praca naukowa. Nie obwąchałem sześciu […]

Moby Dick a prace ziemne

Pamiętasz filmik, który swego czasu krążył po Sieci, o martwym wielorybie, wyrzuconym na plażę? Jakiś nieszczęśnik, w przypływie fantazji, uznał za doskonały, pomysł przebicia wzdętego gazami gnilnymi truchła . No cóż, nie trzeba wielkiej wyobraźni aby domyślić się, co nastąpiło potem. Eksplozja była tak wielka, że trzy okoliczne wsie zmiotło z powierzchni a wspomniany nieszczęśnik, o ile całe zajście przeżył, nie pozostał już tym samym człowiekiem, równie swobodnie podchodzącym do tematu […]

Amputacja całkiem zdrowej ręki a odkrycie brązowego karła

No i się zagalopowałem. Pomimo złożonej deklaracji, muszę się do czegoś przyznać. Nie jest mi wszystko jedno. Staram się jak mogę ale jednak mi nie wychodzi. Twierdziłem, że brak decyzji jest najgorszą decyzją. Nie wiem czy to nieprawda, jest jednak temat, w którym nie potrafię dokonać wyboru i podjąć… no właśnie, decyzji. Nie są to kwestie fundamentalne. Choć z każdej strony wkładają mi do głowy, że są  kluczowe dla mnie, dla nas i nawet dla przyszłych pokoleń. Tak, dobrze się domyślasz […]

Zachwytom nie było końca

Pewnie, że tak. Jeszcze długo przed wyznaczonym terminem porodu, Młody był pępkiem i ósmym cudem świata. Pamiętam jak prawie się popłakałem (prawie… oczywiście…), gdy podczas badania USG zobaczyłem na monitorze klawiaturkę kręgosłupa. No przecież to był najpiękniejszy kręgosłup na świecie. Nikt nigdy nie miał i mieć nie będzie takiego pięknego… No może ewentualnie nasze kolejne dzieci (póki co jedynie w mglistych planach). Potem było już tylko gorzej. Młody olał temat […]

Poprawność polityczna

Poprawność polityczna jest super! Poważnie, wcale się nie zgrywam. Nic tak nie zamula oceny “prelegenta” jak jego “nowomowna”, gładka jak jedwab wypowiedź miękko traktująca o równości, partnerstwie, prawach i poszanowaniu. Zabawne jest to, że aby poprawność polityczna była rzeczywiście POPRAWNA, za każdym razem trzeba dostosowywać do audytorium to, kogo dotyczą poszanowanie, równość i partnerstwo. A zwykle oczywiście będą dotyczyły właśnie większości zebranych audytorów. No i tu już zaczynamy […]