Ślepa ta Sprawiedliwość

I znowu o kulturze będzie. Kulturze osobistej. Bo kto lepiej się nadaje do prawienia o kulturze, jeśli nie cham i prostak, który od zawsze o kulturze marzył i podziwiał ją.

Tym bardziej do zadania się nadaję, bo tym razem nie o kulturze wprost, a o braku kultury, pisał będę.

“Przejdźmy do adremu” – bardzo mi się podoba ta konstrukcja – przaśna taka ale z nutką dekadencji – jak w reklamie pewnej kawy.

O adremie miało być.

Była sobie komisja.

Poważna instytucja, zajmująca się poważnymi sprawami, zatrudniająca poważnych ludzi.

I ta poważna instytucja puściła bąka. Straszliwego, śmierdzącego i głośnego na cały kraj… bąka.

Każdemu się zdarza. Oczywiście. Nie jest to powód do dumy, raczej do wstydu. Ale są kulturalne sposoby złagodzenia nieco blamażu.

Każde dziecko wie, że należy w takiej sytuacji po pierwsze przeprosić, po drugie złagodzić konsekwencje wpadki – na przykład wietrząc pomieszczenie.

W tym wypadku jednak, zrobiono coś zupełnie innego.

Owszem, nikt nie negował, że bąk został puszczony. Jednak, bez najmniejszego drżenia głosu, bez rumieńca malującego się na zawstydzonym licu, nareszcie, bez najmniejszego muśnięcia delikatnej struny sumienia, odparowano wszelkie zarzuty.

Otóż, przecież to nie pierwszy bąk, proszę państwa! Przecież nasi poprzednicy także pierdzieli sromotnie.

I się zaczęło…

Zamiast ratować twarz poważnej “instytucji zaufania publicznego”, zaczęto wytykać jej problemy gastryczne. Wskazując, że niezależnie od ekipy, instytucja stale boryka się z niestrawnością i zespołem jelita drażliwego.

Tak dalece się boryka, że nawet kiedyś, ktoś tam, sam zdzielił się gazrurką.

No tak, sam omal nie pozbawił się życia, bo rzekomo folgował przez lata swoim przyszłym oprawcom. Więc kiedy przestał folgować, sam na siebie podniósł gazrurkę.

Pokrętna to logika, ale do mnie przemawia. Lubię takie, nie ukrywam. I wcale mojego entuzjazmu nie hamują dalsze dywagacje autora powyższej.

Zaatakowany gazrurką nie dopełnił obowiązków służbowych, opieszale reagując na atak, wymierzony w swoją osobę i pieniądze innych nie wymienionych, choć żywo zainteresowanych sprawą.

Może i nie miał łatwo – faktycznie odzyskując pomału w szpitalu świadomość i sprawność, jednocześnie ukrywał się przed oprawcami po całym kraju.

Mógł mieć kłopot ze stanowczym wsadzeniem całego towarzystwa do pierdla. Choć przecież nie on od wsadzania do pierdla był – nic to.

Nie zrobił tego w wyznaczonym obecnie terminie, biada mu.

Ha, podejrzenia kolejne budzi fakt, że jednak z życiem uszedł.

Widziałem wszystkie filmy Pasikowskiego, inne pitbulle, bulldogi i kynologiczne filmy z National Geographic, więc się znam.

I powiem wam jedno, że kto jak kto, ale mieszkańcy podwarszawskich sypialni, mają bardzo poważne podstawy teoretyczne i nie mniejszą praktykę w zlecaniu prac hydraulicznych.

I gdyby rzeczywiście chcieli gazrurką pozbawić kogoś życia to na pewno by im się udało.

Czyli mało, że sam się uderzył, to tylko pozornie się uderzył.

Można by rzec, że z wyczuciem.

I tak oto, sam na siebie ukręcił bat, bo oberwał i przeżył. Co samo w sobie stanowi najcięższy dowód jego winy. Sam to ze smutkiem niedawno skonstatował.

Szach mat!

I fantastycznie, bo mało, że nie zginął wtedy, to teraz jeszcze raz oberwie, właściwie tylko dlatego, że ktoś nowy puścił bąka…

A zamiast przeprosić i przewietrzyć, to należy udowodnić, że kiedyś śmierdziało jeszcze bardziej…

Pokrętna logika, ale jak pisałem, podoba mi się.

Czekam tylko kiedy, pomysłodawca tej wykręconej narracji, sam się… z wyczuciem.

© mojaameba.com.pl

A tutaj wyłuszczone dokładnie, w czym rzecz:

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kontrowersyjne-slowa-ziobry-na-antenie-tvp-prok-parchimowicz-pali-mu-sie-grunt-pod/kmcfzc5

unsplash-logoośmiorniczki w nagłówku: Fabien Bazanegue
Please wait...

Moja ameba Autor

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Wątek komentarzy
1 Odpowiedzi wątku
3 "Falołersi"
 
Komentarz budzący najwięcej reakcji
Wątek budzący najwięcej reakcji
3 Autorzy komentarzy
Moja amebaKutzmannkaIza K Najczęściej kometujący
  Subskrypcja  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Iza K
Gość

Nie ma to jak (u)pierdliwa logika polityka…

Kutzmannka
Gość

Czy on ma…kota?